Na czym polega magia kadrowania smartfonem?

smartfon
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Mogłoby się wydawać, że zrobienie całkiem fajnej fotografii smartfonem to kwestia znalezienia dobrego ujęcia oraz naciśnięcia spustu migawki aparatu. Nic bardziej mylnego, o czym już napisałem w poprzednim wpisie zarazem odpowiadając na Wasze pytania, które pojawiały się na moim profilu na Instagramie. Pokazałem także techniczne aspekty robienia przeze mnie fotek. Czas na kolejną część, bo to nie wszystko, a tak na prawdę dopiero początek zabawy. Nie wystarczy tylko zadbać o dobre parametry techniczne aparatu, by na zdjęciu kolory były doskonale odwzorowane takie jakie widzimy w rzeczywistości, a jego jakość była imponująca. Tym razem będzie nieco magicznie, bo pokażę w jaki sposób wyczarowuję niesamowite kadry. Jesteście ciekawi? No to do rzeczy! :-)

Zoom – tak czy nie?

Jakże wielka jest ochota użyć zoom-u, kiedy fotografowany obiekt znajduje się stosunkowo daleko i niezbyt dobrze go widać na zdjęciu lub jest zbyt mały w stosunku do drugiego planu. Niestety nie warto! Dlaczego? Z reguły aparaty w smartfonach posiadają jedynie zoom cyfrowy. Natomiast nie są wyposażone w zoom optyczny tak jak standardowe aparaty fotograficzne. Oznacza to, że korzystając z przybliżeń w telefonie, następuje strata na jakości zdjęć. Fotka jest mniej wyraźna i bardziej zaszumiona, ponieważ wynika to z faktu, iż zoom cyfrowy polega na przybliżaniu obrazu, który już trafił na ekran telefonu. Mocno upraszczając oznacza to, że działa praktycznie na tej samej zasadzie jak powiększanie wykonanej już fotografii w aplikacji do przeglądania zdjęć. Inaczej jest w przypadku zoom-u optycznego, gdzie aparat dostosowuje się optycznie do dalszych kadrów i jest w stanie przybliżyć do obiektu bez strat na jakości. Zatem robiąc zdjęcia smartfonem lepiej jest podejść bliżej do miejsca lub rzeczy, która nas interesuje, a jeśli jest to niemożliwe po prostu wyciąć odpowiedni fragment wykonanej fotografii w programie do edycji zdjęć. Ja tak stosuję i uważam, że zdecydowanie lepiej jest trzymać się tych zasad, gdyż słabej jakości fotki nie da się już za bardzo poprawić. 

Magia kadrów.

Po ustawieniu wszystkich parametrów technicznych aparatu następnym krokiem jest wreszcie wyczekiwany moment, czyli zrobienie zdjęcia. Zanim to, warto zwrócić uwagę na kadr. Często interesujące obiekty umieszczamy w centrum, na środku fotki. Takie ustawienie może wydawać się banalne, ale zdarza się, że bywa idealne w niektórych przypadkach. Można jednak urozmaicić fotografię i bardziej nietypowo umieścić dany przedmiot na pierwszym planie. Ja zazwyczaj staram się właśnie w ten sposób sprawiać, żeby była bardziej nieoczywista. Bardzo pomocna w tym jest pewna funkcja w telefonie, która znana jest z tradycyjnych aparatów. Kiedyś zastanawiałem się po co to jest, ale od pewnego czasu już wiem i regularnie z tej opcjonalności korzystam. Aby ją uruchomić należy z reguły zajrzeć do ustawień manualnych i znaleźć tzw. nakładanie siatki/linii. Niestety nie wszystkie modele telefonów posiadają taką opcjonalność. W takiej sytuacji mam rozwiązanie, bo można pobrać ze sklepu Google Play na przykład aplikację Aparat Google. Apka dosyć niedoceniana, ale ma niezwykle fajne funkcje jak rozmycie soczewkowe, zdjęcia sferyczne czy pozwala na dokonanie ustawień ręcznych niektórych parametrów aparatu w tym posiada funkcję, o której mowa. W moim modelu na szczęście jest opcjonalność nakładania linii i to nawet bardziej rozbudowana, bo poza tradycyjną siatką można nałożyć również różne spirale, ale z nich zazwyczaj nie korzystam. Tak to wygląda. 

Do czego służą te linie? Mianowicie na miejscach przecinania się poziomych i pionowych linii można umieszczać najbardziej interesujące nas obiekty. W ten sposób fotografia skupia uwagę nie centralnie, ale w innych częściach. Prosty sposób, aby sprawić, że nie będzie to już zwyczajnie wykadrowana fotka i stanie się ciekawsza. Poza tym warto zwrócić uwagę czy wszystko, co znajduje się w kadrze chcemy aby było pokazane. Może okazać się, że załapały się zbędne elementy, które niepotrzebnie rozpraszają uwagę. Dodatkowo dobrze jest zwrócić uwagę na ustawienia ostrości. Jakie elementy są bardziej wyostrzone, a które są rozmazane. Dopracowanie każdego szczegółu sprawi, że fotka będzie znacznie bardziej estetyczna. Świetnym pomysłem jest także wyobrażenie sobie jaki efekt chcemy osiągnąć. Zastanowić się nad proporcjami, czyli jaką część kadru ma zawierać główny obiekt, a jaką tło. Starać się fotografować inaczej. Przede wszystkim nie na szybko, ale z pomysłem i nieschematycznym podejściem. Zrobienie niesamowitej, kapitalnej oraz wyjątkowej fotografii to nie jest naciśnięcie jeden raz spustu migawki czy ikony na ekranie lecz efekt wielu prób oraz podejść. Nie należy poddawać się jeśli za pierwszym razem nie uda się wykonać ciekawego zdjęcia smartfonem i osiągnąć pożądanych efektów, a wręcz próbować do skutku. Za jednym z kolejnych podejść na pewno się uda. To byłoby na tyle jeśli chodzi o to, jak ja wykonuję fotki. Nie stosuje żadnych skomplikowanych sposobów ani magicznych trików lub metod. W zasadzie tylko korzystam z siatki i przy jej pomocy staram się próbować zrobić fajne zdjęcie. Poniżej pokazałem przykład zdjęcia, gdzie liść jest umieszczony w centrum oraz w punkcie przecięcia. Może przykład średni, ale różnice widać. :-) 

Co jeszcze dodalibyście do powyższych wskazówek? Macie pytania? Piszcie w komentarzach. Poza tym jeśli chcecie możecie pochwalić się na Instagramie fotografiami, z których jesteście najbardziej dumni, dodając hashtag #okiemsmartfona. Chętnie zobaczę i zostawię lajka. :D

____________________________
Obserwuj i koniecznie zostaw lajka na mojej stronie na Facebooku. Tam pojawi się info, kiedy kolejna, ostatnia już część wpisu o fotografii mobilnej. :)

17 przemyśleń na temat “Na czym polega magia kadrowania smartfonem?”

  1. Beatrycze pisze:

    U mnie to jest tak, że jak nie chcę zrobić fajnego zdjęcia to wychodzi coś ciekawego przypadkowo, a jak chcę coś ładnego to nijak nie wyjdzie :D. Ostatnio męczę się z profilowym na Fb, a nic ciekawego mi nie wychodzi :D

    Pamiętam jeszcze te stare telefony co zyskały dopiero aparat. To była jakość… i te ramki, które można było dodawać :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    1. MATT pisze:

      Znam to, też mi się zdarza przypadkiem uchwycić coś fenomenalnego. Również pozdrawiam i na pewno wpadnę na Twój blog poczytać co ciekawego u Ciebie. ;)

  2. ~Magda M pisze:

    Odkąd w smartfonach aparaty są niewiele gorsze (lub nawet nie są gorsze) niż cyfrówki, często robię nimi zdjęcia :) Fajny artykuł, ważne, by się nie zniechęcać :)
    Pozdrawiam

    1. MATT pisze:

      O to to! Ćwiczenie czyni mistrza, na pewno dojdzie się z czasem do perfekcji w robieniu fotek telefonem. Pozdro! ;)

  3. ~Stella pisze:

    Ostatnio trochę poduczałam się z robienia zdjęć moim starym Olympusem (od podstaw- co tu kryś)i natrafiłam na obiektywy do mojego LG. Nie wiedziałam, że w ogóle coś takiego jest. Teraz zaskoczyłeś mnie apką, którą z pewnością spróbuję zaraz ściągnąć :) Niestety mój LG nie ma ustawień manualnych.

    1. MATT pisze:

      Tym bardziej polecam sprawdzić tę apkę, bo daje możliwość korzystania z ustawień manualnych aparatu i ustawienia sobie parametrów tak, aby fotografia była znacznie ciekawsza. :)

  4. ~Justyna Żuk pisze:

    Ostatnio chciałam sprawić żeby zdjęcia na bloga były ładniejsze. Porady z twojego bloga będą super przydatne! :)

    1. MATT pisze:

      Dziękuję! Mam nadzieję, że udało się osiągnąć oczekiwane efekty. :)

  5. ~Emi pisze:

    Świetne porady a apke wypróbuję na pewno☺

    1. MATT pisze:

      W takim razie czekam na info czy udało Ci się zrobić za jej pomocą fajną fotę. ;)

  6. ~Paulina pisze:

    Robienie zdjęć moim telefonem to czysta udręka- ni w 5 ni w 10. Nic nie idzie tak jak powinno. Dobrze, że rozmyślam nad kupnem nowego, wtedy może będzie mi łatwiej zrobić coś, co nadaje się do pokazania. Pomocne rady, na pewno wezmę je sobie do serca.
    Pozdrawiam,
    BLOG

    1. MATT pisze:

      Wiele nowych telefonów ma bardzo dobre aparaty, oby udało Ci się wybrać taki, który pozwoli robić mega fotografie. Pozdrawiam! ;)

  7. ~jamaska pisze:

    Na pewno smartfon jest lżejszy od lustrzanki :P, jednak ja wolę aparat. Telefonem nie potrafię

    1. MATT pisze:

      Na pewno lustrzance ciężko będzie dorównać aparatem telefonu, ale z drugiej strony smartfony mamy zawsze pod ręką. Może jednak warto pobawić się i poznać możliwości drzemiące w fonach? ;)

  8. ~Martyna pisze:

    Często robię zdjęcia telefonem, bo lustrzankę nie zawsze wszędzie biorę ze względu na jej wielkość ;) Fajny poradnik, na pewno niejednej osobie się przyda :)

  9. ~Z liściem pisze:

    Ha, zaintrygowałeś mnie tą apką, spróbuję ją ściągnąć. Warto też byłoby jeszcze wspomnieć, że zasady kadrowania wg pokazanej przez Ciebie siatki i prawdopodobnie też przynajmniej po części wg spirali oparte są na zasadzie złotego podziału – mającej swój początek już w starożytności i kładącej podstawy tego, co uznane jest za piękno – estetyczne, proporcjonalne i miłe dla oka. Złote proporcje stosuje się w każdej dziedzinie sztuki, a nawet matematyce i ekonomii!

    1. MATT pisze:

      WOOOOOW! Pięknie uzupełniłaś wpis o mega ciekawe informacje. Dzięki wielkie! :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×