Co jest ważne w drodze do wyznaczonego sobie celu i do osiągnięcia sukcesu?

droga
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Pewien czas temu w pochmurny i dość ponury dzień uświadomiłem sobie jak długo jestem obecny w blogosferze nie jako czytelnik, a już jako twórca. Może to nie jest zbyt długi czas, ale wystarczający by wiele rzeczy zauważyć i wiele nauczyć się. Widziałem jak wiele nowych blogów startowało z dużym zapałem i jak szybko one znikały. Być może widząc inne popularne blogi mieli nadzieje, że im też uda się bardzo szybko zyskać szeroką publikę. Rzeczywistość jednak okazywała się inna. Ja też na początku choć nie obiecywałem sobie zbyt wiele wierzyłem, że tych odsłon jednak będzie więcej niż faktycznie było. Pomimo tego, nie pisałem, nie tworzyłem tego bloga tylko dla popularności, ale dla fun-u i dlatego do dziś istnieję. Niestety wielu w tym czasie zrezygnowało, choć fajne miejsca w sieci tworzyli, bo … po czasie minął zapał, bo … rozczarowali się, bo … mieli zbyt małą motywację, bo …. uznali to za porażkę. Pod koniec nawet zauważałem posty, w których niektórzy wspominali o tym, że to nie tak miało być. I właśnie tu zawsze nasuwa mi się pytanie – „A jak miało być?” oraz przemyślenie na ten temat sukcesu, wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia wyznaczonego sobie celu, który zawsze przyświeca kiedy decydujemy się na coś zupełnie nowego. Bo przecież podobnie jak w przypadku blogowania bywa również z wieloma innymi rzeczami i ta droga wcale nie jest taka łatwa, prosta i przyjemna. Czego można nauczyć się od ludzi sukcesu?

Nieważne ile ponosisz porażek, ważne ile sukcesów.
Ludzie sukcesu w naszych oczach z reguły wydają się idealni tzn. nie ponoszą żadnych jakichkolwiek porażek, a jedynie odnoszą same sukcesy. To nieprawda! W rzeczywistości tak nie jest i jak każdemu kiedyś one zdarzają się. Mniej, czasem więcej, ale też mają je na swoim koncie. Jednak o nich nie mówią, nie pokazują ich, ponieważ dla nich liczą się tylko sukcesy. W efekcie wszystkim wydaje się, że są oni urodzonymi szczęściarzami oraz, że my nigdy tak mieć nie będziemy. To jest błędne myślenie, bo ci „szczęściarze” sobie na to zapracowali i na początku drogi również nie wszystko przebiegało po ich myśli. Zapewne także popełnili wiele błędów, ale dzięki nim także bardzo wiele nauczyli się. Nie warto na samym początku poddawać się, bo wtedy naprawdę odniesiemy same porażki. Trzeba szukać małych sukcesów, a nie doszukiwać gorszych momentów i wmawiać sobie, że nic nam się nie uda. Jeśli będziesz tak uważać to tak będzie. Zatem istotna jest zmiana toku myślenia.

2/3 porażek, a 1/3 sukcesów.
Niestety często taki lub jeszcze gorszy bilans ma miejsce nie tylko w moim przypadku, bo także i ci, którzy coś osiągnęli mówią, że na sukcesy trzeba bardzo mocno zapracować. Nie ma co się łamać, że niewiele rzeczy wychodzi, lecz cieszyć się z tego co już osiągnęliśmy (a zapewne nie jest tego tak mało jak nam się wydaje) i nieustannie starać się. Oczywiście fajnie by było, gdyby bez większego wysiłku lub z niewielkim zaangażowaniem wszystko udawało się, ale tak niestety nie jest i to udowadniają też ludzie sukcesu, którzy wspominają, że rzeczywiście ciężko na to, co mają zapracowali. Sukcesy są przyjemnością i przynoszą dużo satysfakcji, a porażki – nauką. Zarówno jedno jak i drugie jest potrzebne, bo bardzo wiele uczy.

Wytrwałość ponad wszystko.
Kiedy już zaczynamy dążyć do pewnego określonego przez siebie celu np. tworzeniu bloga warto wierzyć w jego osiągnięcie i pomimo tego, że inni wokół będą mówić, że będzie ciężko, że się nie uda, że nie ma sensu to i tak nie powinniśmy przestawać być dobrej myśli i działać. Skoro to jest nasze marzenie, skoro w tym spełniamy się, skoro mamy cień szansy na powodzenie czemu mamy rezygnować? Lepiej spróbować niż żałować, że nic się nie zrobiło w danym kierunku. Tak samo przy pierwszych nawet drobnych niepowodzeniach nie warto rezygnować, a jeszcze bardziej starać się. Wiadomo, że przychodzi taki moment załamania, kiedy najchętniej ze wszystkiego zrezygnowałoby się, bo wydaje nam się to kompletnie bez sensu, ale i takie chwile też trzeba przetrwać. Wiem jednak, że czasami na bardzo krótką chwilę trzeba sięgnąć takiego emocjonalnego „doła”, by z niego odbić się i już odświeżonym umysłem spojrzeć na wszystko na nowo oraz nabrać sił i motywacji na dalsze działania. Po czymś takim nawet największa trudność może okazać się nie taka najgorsza jak nam się wcześniej wydawała. 

Nawet najmniejsze sukcesy – maksimum motywacji!
Często już na samym początku, kiedy stawiamy pierwsze kroki w czymś nowym oczekujemy bardzo wiele i przez to jesteśmy na pewien sposób „ślepi”, czyli nie zauważamy tego co już osiągnęliśmy, bo nie widzimy w tym nic znaczącego. A właśnie każde, absolutnie każde, nawet najbardziej minimalne powodzenie powinno być niczym turbo-doładowanie pozytywną energią do dalszego działania. Niczym mocna kawa o poranku czy spektakularne zwycięstwo w bardzo prestiżowym konkursie. Dawać mnóstwo satysfakcji i wielkiego tzw. kopa do jeszcze większych starań. Żeby tak było trzeba doceniać dosłownie wszystkie sukcesy, nawet te niewielkie i cieszyć się z nich tak jakby były czymś wielkim.

A więc jeśli uwielbiasz pisać na blogu, sprawia Ci to ogromną frajdę i całkiem nieźle Ci to wychodzi, nie poddawaj się na samym początku przez wzgląd na liczbę odsłon, lecz działaj dalej. Podobnie z innymi marzeniami. Niektórzy wokół nas pewne rzeczy chcą nam narzucać, mówić jaki wybór będzie dla nas najlepszy, tylko co po tym jeśli później będziemy w tym męczyć się i czuć niespełnieni w życiu…?

Nie ma idealnego przepisu na sukces, ale można od takich ludzi, którzy coś w życiu coś osiągnęli wiele nauczyć się. To tylko niektóre kwestie, które zaobserwowałem i warto o nich wiedzieć nie tylko przy tworzeniu bloga. Dzięki temu po krótkim czasie zauroczenia i wielkiego zapału, kiedy przyjdzie czas pewnej stagnacji nie trzeba będzie od razu rezygnować. Warto także korzystać z porad innych – bardziej doświadczonych, bo one bardzo pomagają. :)
________________________________________________
Podoba Ci się ten wpis? Jeśli tak, kliknij „lubię to!” poniżej i podziel się nim w social mediach. :)
Polub moją stronę na Facebooku, obserwuj na TwitterzeGoogle+ lub Instagramie.

20 przemyśleń na temat “Co jest ważne w drodze do wyznaczonego sobie celu i do osiągnięcia sukcesu?”

  1. Masz racje we wszystkim co napisałeś, chcę tylko dodać, że sukces to nie coś, czego możemy dotknąć, zamknąć w pudełku ale to coś, o co musimy dbać, co musimy utrzymywać, o co trzeba walczyć każdego dnia. Bardzo się cieszę, że piszesz. Jeden z najpopularniejszych blogerów Tomasz Tomczyk napisał w jednej ze swoich książek, że żeby prowadzić bloga trzeba pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Źle pisać, dobrze pisać, lepiej pisać. Dlatego pisz i nigdy się nie poddawaj!

    1. ~Sandra pisze:

      masz rację.
      Bardzo dobry wpis.

      Każda czynność wykonywana wytrwale pozwala osiągnąć w końcu sukces.
      Ważne jest żeby wiedzieć co dla nas jest sukcesem.
      Gdzie jest cel.
      Gdzie chcemy dojść.
      Wtedy każdy dzień będzie radością a nie męką
      a każda czynność będzie przybliżać nas do celu.

      Mnie niezwykle zmotywowała walka pewnej Polki mieszkającej w Australii, która zachorowała na kilka odmian raka i po wielu próbach znalezienia sposobu na tę chorobę w końcu wyleczyła się (a nikt nie chciał jej leczyć bo miała m.in. nieoperowalnego raka mózgu)
      Niezwykła kobieta.
      http://zdrowie.hotto.pl/jak-wygrala-z-rakiem-dolaczajac-do-tysiecy-wyleczonych-dzieki-roslinie-znanej-od-wiekow/

      Pozdrawiam i gratuluję bloga

      1. MATT pisze:

        Dziękuję za pozytywny komentarz i za dodanie kilku słów do wpisu (wtedy staje się coraz lepszy). Również pozdrawiam! :)

    2. MATT pisze:

      Oczywiście, cały czas się uczę i staram pisać jak najlepiej potrafię. Dziękuję za pozytywny komentarz, pozdrawiam! :)

  2. ~Mikrożycie pisze:

    Bardzo mądry wpis i ogromnie mi się podoba, że nawiązujesz do blogowania – może dlatego, że sama jestem początkującą blogerką i na moim blogu tłumów nie ma. Staram się nie poddawać i po prostu pracować – nie oszukujmy się, wszyscy popularni blogerzy musieli na to ciężko pracować. Tak samo jest ze wszystkim i nie ma dróg na skróty. :)

    1. Dużo też zależy w jakiej dziedzinie konkurujesz. Jeśli masz popularną kategorię bloga to łatwiej o większe odwiedziny. Np blog kulinarny będzie popularniejszy niż o astronomii.

      1. MATT pisze:

        W pewnym sensie masz rację, ale myślę, że też wiele zależy od tego w jaki sposób blogujesz, czy masz pomysł na bloga i czy potrafisz daną tematyką zainteresować kogoś. :)

    2. MATT pisze:

      Dokładnie jest tak jak piszesz. Na sukces czy to blogowy, czy zawodowy trzeba sobie zapracować i droga do osiągnięcia czegokolwiek wcale nie musi być taka prosta. Trzymam za Ciebie i Twój blog kciuki! :)

  3. ~tatul pisze:

    Mądre podejście, a w dodatku poparte dzisiejszym poleceniem tej notki na pierwszej stronie Onet-u.
    Powodzenia

  4. Motywujący i pełen prawdy tekst! Rzeczywiście, czasami przychodzą takie momenty, gdy człowiek zadaje sobie pytanie w stylu „po co to wszystko?” Tak, jakby w ogóle nie zauważał tego, czego do tej pory dokonał. Dlatego zabieram się za kolejny wpis na swoim blogu. Dziękuję za mobilizującego kopa ;)

    1. MATT pisze:

      Czasami w takich momentach bardzo dobre są chwilowe przerwy od blogowania (ja też taką miałem i możesz na blogu u mnie też o tym przeczytać), bo po nich z odświeżonym umysłem i z nowym podejściem do tematu może udać się odnaleźć motywację do dalszego pisania. Cieszę się, że udało mi się Ciebie zmotywować do napisania kolejnego wpisu. :)

  5. No właśnie, czym byłby świat bez motywacji? Czasami nie jest łatwo, bez względu na to, czy ktoś się odchudza, czy pisze, czy prowadzi biznes. Bywa, że najmniejsza porażka niweczy wielkie sukcesy. Porażki trzeba nauczyć się przyjmować i przekuwać w sukcesy. Proste? Nie, diabelnie trudne. Ale my nie ustajemy w walce – i dla siebie, i dla innych ;)

    1. MATT pisze:

      Właśnie, choć bywa trudno trzeba cały czas starać się i iść do przodu. Tylko w taki sposób można coś osiągnąć w życiu. Pozdrawiam! :)

  6. ~Patrick pisze:

    Naprawdę świetny i motywujący wpis. Daje wiele do myślenia oraz zastanowienia się nad samym sobą.

  7. Świetnie napisane, daje do myślenia !

  8. ~Caff.io pisze:

    Świetny i bardzo przemyślany wpis! Bardzo podoba nam się Twoja transparentność i dzieleniem się wszystkim (także tymi często ukrywanymi i bardziej ‚mrocznymi’ aspektami blogowania) na Twoim blogu.
    Z naszej perspektywy, najważniejsze w pisaniu bloga są:
    - regularność i dobry plan (warto wybrać sobie dni publikacji i tego się trzymać)
    - czerpanie inspiracji ze wszystkich możliwych źródeł (nie tylko z innych blogów, ale także książek, filmów, itd.).
    Pozdrawiamy,
    zespół Caff.io

    1. MATT pisze:

      Dziękuję za miłe słowa i za poradę. Na pewno wykorzystam w dalszym prowadzeniu swojego bloga. Pozdrawiam! :)

  9. Dokładnie odnajduję się w tym, co napisałeś. Pozdrawiam serdecznie. :)

Odpowiedz na „MATTAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×