SPOSÓB NA CODZIENNY CHAOS – PLANOWANIE.

planowanie
4 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 4 Email -- LinkedIn 0 4 Flares ×

Czy też masz często tak, że często przy wielu rzeczach lub sprawach jednocześnie niektóre z nich po prostu „wylatują” z głowy, a nad przypomnieniem niektórych trzeba dłużej zastanowić się? Codzienność to chaos i nieporządek w myślach oraz wieczne uczucie, że o czymś zapomina się? Często marnujesz czas niepotrzebnie, bo zapomniałeś wcześniej o czymś i znów trzeba wrócić do pewnych spraw? Znam ten problem doskonale, ponieważ jeszcze zmagam się z nim czasami, szczególnie wtedy kiedy nie chce mi się czegoś zapisać lub nie mam kompletnie niczego pod ręką (nawet smartfona). Jeśli też tak masz, zacznij planować i segregować zadania. Zanim jednak przejdę do sedna tematu, zaprezentuję kilka zalet, które trzeba mieć szczególnie na swojej uwadze. :)

* Przede wszystkim planując oszczędzasz czas. Co? Gdzie? Kiedy? To wszystko jest zawsze ustalone i wiadome. Nie ma problemu, że o czymś zapomni się i nie będzie wiedziało, gdzie jest kolejny punkt codziennego programu dnia. A z tego wynika bardzo fajna rzecz – więcej wolnego czasu dla siebie.
* Ponadto masz zawsze nakreślone najważniejsze zadania czy czynności do wykonania, a więc nie ma problemu z tym, że czegoś nie załatwisz lub nie zrobisz, a co będzie niosło negatywne konsekwencje w przyszłości.
Czysty umysł, czyli nie masz zagraconej głowy myślami sugerującymi o zapomnieniu o czymś lub intensywnym staraniem się, żeby o żadnej rzeczy nie zapomnieć. Można na luzie przebrnąć przez cały dzień. Da się? Da! Fajnie, co nie?

To tylko kilka najważniejszych zalet, które i tak będą tylko pustymi słowami, dopóki nie wypróbujesz na „własnej skórze” planowania, jeśli jeszcze tego nie robisz. Tu nie chodzi o planowanie tylko i wyłącznie w głowie, bo jak wiadomo wiele rzeczy potrafi umknąć w ciągu dnia i natłoku innych myśli. Wiadomo, że trochę czasu może to zająć, ale bilans zdecydowanie da dodatni i bardzo pozytywny wynik. Przede wszystkim ważne jest, aby w wolnej chwili przysiąść, spisać na kartce wszystkie zadania na najbliższe kilka dni lub tydzień. Następnie pogrupować je w te, które muszą być zrealizowane bardzo szybko i te najważniejsze, a resztę umieścić dalej. Na koniec na kartce, w kalendarzu, plannerze czy urządzeniu elektronicznym zapisać i zaplanować każdy dzień punkt po punkcie oczywiście z uwzględnieniem tego, że zawsze może coś niespodziewanego wypaść, zaburzyć plany i w związku z tym mogą niektóre rzeczy przesunąć. Osobiście preferuję pisanie wielu rzeczy na kartce, bo z doświadczenia wiem, że z elektroniką bywa różnie i jest zawodna, choć kartka czy kalendarz też mogą zagubić się, ale chociaż inne rzeczy w niej nie kuszą (internet, sms-y itd.). W tym roku po raz pierwszy przygotowałem swoje można powiedzieć blogowe plannery i w nich zapisuję sobie bardzo dużo rzeczy, ponieważ te gotowe nie zawsze odpowiadały mi pod wieloma względami, a po drugie chciałem by trochę wyróżniały się graficznie. Lubię jak jest oryginalnie. :)

Jeśli chcecie, aby te i jeszcze inne stworzone przeze mnie plannery udostępnił Wam do pobrania, piszcie w komentarzach pod spodem lub na Facebooku. ;)
________________________________________________
Spodobał Ci się ten wpis? Jeśli tak, daj koniecznie kciuka w górę w postaci kliknięcia „lubię to!” poniżej oraz udostępnij. 
Polub moją stronę na Facebooku oraz obserwuj na TwitterzeGoogle+ lub Instagramie.

2 przemyślenia na temat “SPOSÓB NA CODZIENNY CHAOS – PLANOWANIE.”

  1. Arrisa Seo pisze:

    Oj, tak planowanie jest bardzo ważne. Wiem to też z własnego doświadczenia.
    Gdyby nie mój kalendarz, który jest zawsze w torbie, nie byłabym w stanie spamiętać wszystkich dokumentów czy terminów związanych z naszym przedszkolem. Czy to kiedy go otwierałyśmy, czy teraz kiedy dochodzą kwestie finansowe przychodzące lub wychodzące.
    Wolę mieć wszystko ustalone z znajomymi i jasny szlag mnie trafia kiedy ktoś coś nagle zmienia bo ma taki kaprys.
    Chyba ludzie z planerami jeszcze długo nie będą rozumiani przez innych.
    Jednak i tak trzeba zachować jakąś równowagę: w życiu zawodowym planing, planing i jeszcze raz planing, no a w życiu prywatnym często przemawia spontan. Tak jak teraz, a co tam, pojechaliśmy od tak sobie do Amsterdamu na trzy dni ;)
    Uciekamy do klubu na imprezę, przesyłam uściski i pozdrowienia.
    I aby tradycji stało się zadość, zapraszam w me skromne progi ;)

    1. MATT pisze:

      Dzięki i również pozdrawiam. Miłego wypadu do Amsterdamu! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


4 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 4 Email -- LinkedIn 0 4 Flares ×