MYŚLISZ, ŻE NIEMOŻLIWE JEST SZYBSZE WYKONANIE RÓŻNYCH ZADAŃ CZY NAUCZENIE SIĘ NA EGZAMIN?

kawa, pisanie
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Często mając przed sobą czasochłonne zadanie czy czynność do wykonania lub mnóstwo materiału do przyswojenia na egzamin jest wielki problem, żeby się za to zabrać. Tak bardzo się nie chce, nie ma się ochoty. Znowu jak już zaczniemy nad tym pracować to tysiące innych rzeczy rozprasza i wydaje się ciekawszych niż to co robimy i strasznie mozolnie nam idzie. Traci się mnóstwo czasu, a coś co powinno zająć godzinę lub dwie w efekcie pożera pół dnia albo w najgorszym wypadku cały dzień. Znacie to? Macie tak? Ja czasami mam, dlatego zdradzę pewien sposób, by pokonać wszystkie rozpraszacze i szybciej oraz lepiej uporać się z danym zadaniem. Zaoszczędzi się mnóstwo czasu, a metoda przyda się w życiu codziennym oraz przed zbliżającą sesją na studiach. :)

Pewnie w tym momencie pojawiło Ci się jakże ważne, istotne i elementarne pytanie: JAK?
Można oczywiście wyeliminować ze swojego otoczenia podczas pracy nad zadaniem czy przy nauce wszystkie rozpraszacze, czyli zbędne elementy, które mogą kusić do tego, by z nich skorzystać i które nie są nam niezbędne w danym momencie. Może to być komputer, telewizor, książka, gazeta, krzyżówki czy inne niepotrzebne nam w danej czynności rzeczy. Wszystko po to, aby maksymalnie skupić swoją uwagę. Jednak może być to trudne, bo po pierwsze należałoby wszystko wynieść z danego pokoju i siedzieć w pustych ścianach, a po drugie tylko przez pewien czas potrafimy w 100% skupić się, a później i tak nasza uwaga będzie coraz mniejsza. Ale uwaga!

Jest jeszcze wspaniała metoda, która pozwoli szybciej, efektywniej wykonać zaplanowane zadanie czy nauczyć się określonego materiału, a jest nią….

METODA POMODORO
Jest to metoda, która pozwala zarządzać czasem, pomaga w motywacji i pokonaniu prokrastynacji, czyli odkładaniu różnych rzeczy na później. Do jej użycia w przypadku większej liczby czynności przyda się kartka i długopis lub urządzenie elektroniczne, na którym stworzysz listę oraz timer do odmierzania czasu.

Wybierasz jedno zadanie, ustawiasz timer na 25 minut (musi dzwonić po jego upływie), a następnie przez ten czas maksymalnie skupiasz się na danej czynności, nie odrywając się od niej i nie zwracając uwagi na żadne inne rzeczy. Następnie po upłynięciu tego czasu odhaczasz (X lub V) wykonanie zadania, robisz 5-7 minutową przerwę i znów na 25 minut zabierasz się za kolejne zadanie lub robisz dalszą część poprzedniego. Pomodoro nie wolno dzielić, a jeśli zadanie jest krótsze niż 25 minut można połączyć je z innym. Jeśli zaś zadanie jest dłuższe niż 5-7 (po 25 min) pomodoro warto je podzielić.

Wielką zaletą tej metody jest to, że pozwala całkowicie skupić się na danym zadaniu, a upływający czas motywuje do skończenia go przed upłynięciem 25 minut, co pozwala zaoszczędzić czas. Przerwy zaś pozwalają odświeżyć umysł i na chwilę odpocząć, co pozwala przy kolejnej część znów maksymalnie efektywnie pracować nad daną czynnością. Warto podczas pomodoro obserwować siebie i zauważyć elementy, które rozpraszają. Pozwoli to na zapanowanie nad tym podczas kolejnych części wykonywania zadań z wykorzystaniem tej metody.

Jakie są Twoje sposoby na motywowanie się do szybkiego wykonywania zaplanowanych zadań? Jak radzisz sobie z rozpraszaczami? Czy wypróbowałeś/aś już metodę pomodoro? 
________________________________________________
Spodobał Ci się ten wpis? Jeśli tak kliknij koniecznie „lubię to!” poniżej oraz udostępnij.
Polub moją stronę na Facebooku oraz obserwuj na TwitterzeGoogle+ lub Instagramie

9 przemyśleń na temat “MYŚLISZ, ŻE NIEMOŻLIWE JEST SZYBSZE WYKONANIE RÓŻNYCH ZADAŃ CZY NAUCZENIE SIĘ NA EGZAMIN?”

  1. Ciekawa ta metoda. W sumie chyba pierwszy raz spotykam się z nią pod taką nazwą, bo oczywiście o takiej organizacji naszej pracy już słyszałam.Bardzo motywująca i przede wszystkim skupiająca nasza uwagę na jednym konkretnym zadaniu. Czasami potrafię robić jedno, a myślami wybiegać już do następnych. Tak nie róbcie ;)

    1. też tak mam.
      Robię jedno a już jestem myślami przy czymś drugim.

      Dobry sposób organizacji czasu.
      Stosowałam ale nie w każdych warunkach jest to możliwe.
      Chociaż na pewno uczy skupiania się na określonym zadaniu.
      Wzrost efektywności gwarantowany
      :)
      Pozdrawiam

  2. heroine pisze:

    Czekam na ciąg dalszy ;) Może coś o koncentracji? Ciężko mi się skupić w hałasie. I zapraszam w moje skromne progi ;)

    1. MATT pisze:

      Dzięki za propozycję. Niebawem kolejne wpisy, dlatego zapraszam do regularnych odwiedzin. Pozdrawiam! :)

  3. Ja jestem pod tym względem beznadziejna, wszystko odkładam na ostatni moment – najlepiej działa na mnie deadline… Wiem, ze kiedyś się to na mnie zemści, ale dopóki się nie mści to nic z tym nie robię. Całkiem niedawno poznałam hasło „prokrastynacja” i chyba jest to coś co całkowicie mnie określa… Załadowałam na czytnik jakieś artykuły do poczytania, ale… no właśnie. Zacznę chyba od pomodoro, choćby dlatego, że wypowiedzenie tego słowa po włosku sprawiało mi zawsze dużo kłopotu ze względu na akcent i mam do niego sentyment :)

  4. Abstrakcyjny pisze:

    Dzięki wielkie! Możliwe, że ten tekst właśnie o 90% zwiększył szansę kontynuowania mojej edukacji!

    Pozdrawiam serdecznie! :D

  5. ~Arrisa Seo pisze:

    Przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszę o tej metodzie i zaciekawiła mnie chociażby ze względu na dzieci kuzynki czy maluchy w grupie.
    Prwda jest taka, że maluchy ciężko utrzymać w stanie koncentracji by skupiły się na danym zadaniu jesli trwa dłużej niż 30 min. Wtedy w domu mamy armagedon bo dzieciaki są w stanie biegać jak oszalałe między pięrtami.
    Wtedy w domu mamy armagedon bo dzieciaki są w stanie biegać jak oszalałe między pięrtami.
    Osobiście na mnie działa „ostateczny termin ostateczności” czyli wszystko na ostatni gwizdek. Oczywiście mowa o nauce do egzaminów, a i tak fuksem osiągałam wysokie wyniki. Do pracy licencjackiej i magisterki oczywiście się przykładałam od samego początku.
    Trzymaj się Matt i czekam na więcej!

  6. foudre pisze:

    Super metoda :D Już jutro wypróbuję ją przy nauce, dzięki ! :D

  7. ~dziewczę pisze:

    Ale fajne, sprawdzę w tym tygodniu! :D
    W ogóle już się zdążyłam zaśmiać, że haha, technika pomidora, a potem wpisałam to w google i zorientowałam się, skąd ta nazwa… :D
    Pozdrowienie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×